„Sztuka nie ma sensu, jeśli opisuje świat w sposób nieprawdziwy i zadaje pytania, na które znamy odpowiedź”.

czytaj więcej

"Polityka w sztuce" - wystawa w MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie

Od 29.04 w Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie oglądać można wystawę "Polityka w sztuce". Na obszernej wystawie złożonej z sześciu działów tematycznych pojawiły się prace artystów polskich i zagranicznych, artystów z różnych pokoleń komentujących różne ustroje polityczne i wydarzenia. Polityka w sztuce to dziesiąta wystawa z flagowej serii MOCAK-u, w której łączymy sztukę z najważniejszymi terminami cywilizacyjnymi. Każda wystawa prezentuje wiele interpretacji i aspektów wybranego tematu. Polityka w sztuce zderzyła się z tragicznym czasem, w którym ambicje polityczne przeistoczyły się w zbrodnię. Relacja polityki i sztuki ma długą tradycję. Przez wieki częścią tego układu była religia. Dzięki niej władcy i politycy mogli panować również nad ludzkimi umysłami. W niektórych krajach nadal wspiera politykę. Demoralizuje to obie strony. Wystawa prezentuje podejrzliwe oraz krytyczne spojrzenie na działania władzy, ujawniając i piętnując sztuczność oraz zakłamanie strategii politycznych. Pokazuje, że polityka w imię ambicji, zachowania władzy i wykarmienia dyktatorskiego ego potrafi kłamać, manipulować, a nawet zabijać. Artyści przeciwstawiają się temu zarówno jako krytycy, jak i żołnierze.

  • Opór i protest– artystyczna manifestacja poglądów społeczno-politycznych oraz sprzeciw wobec nieetycznych posunięć władzy. W skrajnych przypadkach – takich jak wojna w Ukrainie – artyści włączają się do walki.
  • Podważanie systemów i granic– kwestionowanie istniejących podziałów oraz – często utopijne – koncepcje zmian politycznych i rewolucji.
  • Demokracja i jej deprawowanie– wskazywanie idealnego modelu politycznego, realizującego się w wolności obywatelskiej i prawie głosu oraz zasygnalizowanie jego przekłamań.
  • Nacjonalizm– ostrzeżenie przed zbrodniczym przekonaniem, że poczucie wielkości własnego narodu uzasadnia pogardę i agresję wobec innych.
  • Unia Europejska– troska o stabilność wspólnoty w czasach migracji, brexitu i wojenno-mocarstwowej agresji Rosji.
  • Medialność polityki– ukazanie roli środków masowego przekazu w kształtowaniu poglądów politycznych oraz ich możliwości w zakresie manipulowania treścią informacji. Sprzeciw wobec zamykania ust mediom.
    Artyści/artystki: : Michał Adamski, Paweł Althamer, Andrej Anro | Andrey Anro, Alpin Arda Bağcık, Mirosław Bałka, Krzysztof M. Bednarski, Marcin Berdyszak, Jerzy Bereś, Andrij Bojarov, Maciej Cholewa, Hubert Czerepok, Edward Dwurnik, Elmgreen & Dragset, Daniił Gałkin | Daniil Galkin, Thomas Galler, Jakob Ganslmeier, Lukáš Houdek, Khaled Jarrar, Hannes Jung, Šejla Kamerić, Allan Kaprow & Dick Higgins, kennardphillipps, Thomas Kilpper, Paweł Kowalewski, Jarosław Kozłowski, Marcin Kruk, Agata Kubis, Michalina Kuczyńska, Tomasz Kulka, Edgar Leciejewski, Alicja Lesiak, Zbigniew Libera, Ella Littwitz, Artiom Łoskutow | Artem Loskutov, Agnieszka Mastalerz, Rafał Milach, Richard Mosse, Tanja Muravskaja, Joanna Musiał, Deimantas Narkevičius, Csaba Nemes, Laura Pannack, Piotr Pawlenski | Pyotr Pavlensky, Beata Pofelska, Wojtek Radwański, Tomáš Rafa, Artūras Raila, Oliver Ressler, Adam Rzepecki, Bartek Sadowski, Tomasz Sarnecki, Maksim Saryczau | Maxim Sarychau, Santiago Sierra, Slavs and Tatars, Ola Sosnowskaja | Olia Sosnovskaya & a.z.h., Paweł Starzec, Stitchit and Collective, SUPERFLEX, Paweł Susid, Jason deCaires Taylor, Piotr Uklański, Daniel Warmuziński, Sislej Xhafa, Ada Zielińska, Dawid Zieliński, Artur Żmijewski Kuratorki: Maria Anna Potocka, Agnieszka Sachar, Martyna Sobczyk Koordynator: Mirosława Bałazy Czas trwania wystawy: 29.4.2022–26.2.2023   [gallery ids="5600,5601,5602,5605,5606"]

278188639_5198933526836741_6996296150479098059_n

“Ćwiczenia ze sztuki” - wystawa kolekcja Muzeum ASP w Warszawie

Od 28 stycznia 2022, po raz pierwszy we własnych salach wystawowych w Pałacu Czapskich, prezentowana jest unikatowa kolekcja Muzeum Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplomy i ćwiczenia studenckie oraz inne prace wybitnych artystek i artystów współczesnych (w sumie aż 86) można oglądać w ramach wystawy pt. “Ćwiczenia ze sztuki” do 17 września 2022. Wystawa “Ćwiczenia ze sztuki”, która inicjuje działalność wystawienniczą Muzeum ASP w nowej przestrzeni, po raz pierwszy pokazany zostanie przekrój przez budowaną od lat 80. kolekcję prac profesorów_ek, absolwentów_ek  i studentów_ek Uczelni. Obejrzeć będzie można unikalne prace z czasów studenckich m.in. Pawła Kowalewskiego, Romana Opałki, Zofii Kulik czy Włodzimierza Pawlaka, a także dzieła wybitnych artystów z okresu przedwojennego: Władysława Skoczylasa, Edwarda Wittiga, Menasze Seidenbeutla i innych. “Pierwsza ekspozycja kolekcji Muzeum Akademii Sztuk Pięknych w nowej przestrzeni wystawienniczej rozpoczyna nowy etap w historii naszego Muzeum. Istniejące od 1985 roku, miało swoje miejsce w dwóch salach od strony ulicy Traugutta i organizowało na początku swej działalności wystawy czasowe, prezentując fragmenty swoich zbiorów. Nigdy jednak w postaci kolekcji stałej. (…) Ta – w znacznej mierze – ahistoryczna ekspozycja pozwala zaprezentować kolekcję jako zasób, którego potencjał może budować alternatywne narracje o polskiej sztuce powojennej. Zależy nam również na pokazaniu, obok prac artystów wpisujących się trwale w powojenną historię sztuki polskiej, tych przez nią pomijanych oraz prac studenckich. Podstawowym opisom dzieł towarzyszą informacje o ich pochodzeniu, przywołujące historię budowania kolekcji Muzeum Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie” – mówią autorki scenariusza wystawy: Jolanta Gola i Agnieszka Szewczyk. Ekspozycję pogrupowano wokół podstawowych tematów obecnych w nauczaniu: akt, pejzaż, martwa natura, portret oraz przeplatających się z nimi zagadnień stale obecnych w praktyce i refleksji nad sztuką, takich jak: materia, geometria, przestrzeń, projekt, proces. Wspomniane kategorie będą reprezentowane przez eksponaty z różnorodnych dziedzin sztuk wizualnych: rzeźbę, malarstwo, grafikę i  rysunek, a także prace projektowe, fotografie i filmy. Wystawa prezentuje wielostronny ogląd intensywnego życia artystycznego warszawskiej ASP w ciągu 100-lecia jej funkcjonowania. Uczestniczki / uczestnicy wystawy: Stanisław Baj, Miłosz Benedyktowicz, Henryk Berlewi, Paweł Bołtryk, Krystian Burda, Tomasz Ciecierski, Elżbieta Cieślar, Emil Cieślar, Jan Cybis, Józef Czajkowski, Viola Damięcka,  Tadeusz Dominik, Edward Dwurnik, Jacek Dyrzyński, Eugeniusz Eibisch, Wojciech Fangor, Paweł Freisler, Stefan Gierowski, Wanda Golakowska, Zbigniew Gostomski, Jerzy Growiński, Wiktor Gutt, Oskar Hansen, Zbigniew Ihnatowicz, Zenon Januszewski, Jerzy Jarnuszkiewicz, Wojciech Jastrzębowski, Barbara Jonscher, Czesław Knothe, Aleksander Kobzdej, Marek Konieczny, Łukasz Kosela, Julia Kotarbińska, Paweł Kowalewski, Grzegorz Kowalski, Wiesław Kruczkowski, Stanisław Kucharski, Zofia Kulik, Tadeusz Kulisiewicz, Mieczysław Kwacz, Jan Lebenstein, Antoni Łyżwański, Juliusz Makowski, Krzysztof Malec, Jarosław Modzelewski, Henryk Morel, Adam Myjak, Artur Stefan Nacht-Samborski, Stefan Nargiełło, Zygmunt Niziałek, Roman Opałka, Stanisław Ostoja Chrostowski, Roman Owidzki, Wanda Paklikowska-Winnicka, Włodzimierz Pawlak, Teresa Pągowska, Maksymilian Potrawiak, Janusz  Przybylski, Aleksander Rafałowski, Adam Roman, Marek Sapetto, Menasze Seidenbeutel, Jacek Sempoliński, Władysław Skoczylas, Jan Sokołowski, Jerzy Sołtan, Jerzy Stajuda, Antoni Starowieyski, Henryk Stażewski, Genowefa Szybecka, Mieczysław Szymański, Leon Tarasewicz, Jan Tarasin, Tomasz Tatarczyk, Stanisław Tobolczyk, Lech Tomaszewski, Krzysztof Wachowiak, Tomasz Waciak-Wójcik, Ryszard Winiarski, Edward Wittig, Marian Wnuk, Maria Wójcicka, Jan Stanisław Wojciechowski, Marek Wyrzykowski, Gustaw Zemła, Rajmund Ziemski “Ćwiczenia ze sztuki”. Kolekcja Muzeum ASP w Warszawie wystawa czynna: 28 stycznia – 17 września 2022 pn. – sb. w godzinach 12.00-19.00 Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie, Pałac Czapskich, ul. Krakowskie Przedmieście 5 [gallery ids="5399,5413,5412,5411,5409,5405,5406,5407,5408,5410,5404,5400,5401,5402,5403,5414,5415,5416,5417,5418"]

272289317_5502189563141337_7645642470711267383_n

Serigrafia z legendarnym Bolszewikiem Pawła Kowalewskiego na aukcji na rzecz Białorusi!

Fundacja Humanosh im. Sławy i Izka Wołosiańskich opiekuje się uchodźcami politycznymi od wielu lat. Razem z Piękna Gallery oraz CU ART po raz kolejny organizuje aukcję charytatywną na rzecz Białorusinów, którzy uciekają do Polski przed represjami reżimu Łukaszenki. Już 9 lutego pod młotek pójdzie aż 70 prac różnych twórców, m.in. serigrafia Pawła Kowalewskiego z legendarnym Bolszewikiem, "Minuta krzyku" Jany Shostak czy fotografia Katarzyny Kozyry. Partnerami internetowymi aukcji są: Artinfo.pl oraz Onebid.pl.   W Polsce przebywa wielu Białorusinów, którzy z obawy przed aresztowaniem lub nawet utratą życia zmuszeni byli do ucieczki z kraju. Często przyjeżdżają z jednym plecakiem, bowiem nie mieli czasu lub możliwości zabrania dorobku swojego życia. Wiele osób przyjeżdża do Polski z rodziną. Wszyscy potrzebują dachu nad głową, jedzenia, środków czystości, a w dalszej kolejności wsparcia w załatwieniu dokumentów i spraw urzędowych, które umożliwią im godne funkcjonowanie w naszym kraju. Fundacja Humanosh opiekuje się uchodźcami politycznymi od wielu lat. W ubiegłym roku wyremontowała i otworzyła w Warszawie Mirnyj Dom, pierwszy dom Białorusinów po przybyciu do Polski. W okresie 8 miesięcy placówka przygarnęła i pomogła usamodzielnić się ponad 90 osobom. Poza Mirnym Domem, Fundacja ma pod opieką 11 mieszkań na terenie całej Polski, gdzie przebywają migranci z Białorusi. Uruchomienie, wyposażenie i utrzymanie Mirnego Domu było w dużej mierze możliwe dzięki środkom uzyskanym z pierwszej aukcji charytatywnej, która odbyła się 17 lutego 2021 r. Zebrano wtedy kwotę ponad 100 tyś. złotych. Miesięczne koszty utrzymania Mirnego Domu (zwłaszcza w okresie grzewczym) to suma często przekraczająca 20 tyś. złotych. „Sukces i wielkie zaangażowanie po stronie, zarówno samych artystów jak i kupujących, skłonił nas do powtórnego zorganizowania aukcji. Tym razem również nikt z zaproszonych nie odmówił nam pomocy. Mamy wspaniałych młodych artystów z Białorusi, takich jak np.: Alesia Zhitkievich, Michail Gulin, Karolina Poliakova, Igor Tishin. Swoją pracę, obraz zatytułowany „Minuta krzyku”,  na rzecz wspierania wolności, przekazała również Jana Shostak.  Paweł Kowalewski, Katarzyna Kozyra to nazwiska znane powszechnie nie tylko w Polsce, tym bardziej cieszymy się, że są z nami ponownie. Idea wolności, niepodległości, walki z reżimem jest Polakom bardzo bliska, więc grono artystów wspierających tę inicjatywę co roku się powiększa. W tym roku swoje prace przekazali nam również Rafał Olbiński, Anna Halarewicz, Kamil Kotarba, Alicja Habisiak-Matczak. Jestem przekonana, że gwarantują one zarówno wysoki poziom artystyczny, ale również zainteresowanie miłośników sztuki. Całkowity dochód z aukcji zostanie przekazany na Mirnyj Dom lub inne potrzeby Białorusinów przebywających w Polsce”- powiedziała Katarzyna Skopiec, współzałożycielka fundacji Humanosh. Artyści, którzy uczestniczą w przedsięwzięciu, reprezentują różne generacje, style i dyscypliny. 70 dzieł dostępnych na aukcji to obrazy, rysunki, linoryty, infografiki i wiele innych. Wiele z nich, w bezpośredni sposób,  odwołuje się do pojęcia wolności, niezależności, bezpieczeństwa lub jego braku. Większość  twórców to ludzie bardzo młodzi. Niektórzy przeżyli aresztowanie i zmuszeni zostali do emigracji z kraju. Wyjątkowym przykładem jest Nastia Yaroshevich. Dziewczynka ma 5,5 roku i jest córką Antoniny Kanavalavej i Sergeja Yaroshevicha - więźniów politycznych skazanych na 5,5 roku więzienia. Razem z bratem Ivanem zostaliby zabrani do domu dziecka, gdyby nie ich babcia, Anna Kanavalava, która uciekła razem z nimi do Polski. Po doświadczeniu 2 napadów wojsk reżimu Łukaszenki na rodzinny dom dziewczynki, Nastia Yaroshevich zamieszcza w swoich licznych rysunkach symbole wolnej Białorusi. Cała trójka mieszkała w Mirnym Domu.   Wirtualna aukcja odbędzie się 9 lutego 2022 r. o godz. 19:00. Sygnowaną serigrafię "Mon Cheri Bolscheviq" autorstwa Pawła Kowalewskiego, która powstała na podstawie legendarnego płótna z 1984 roku licytować można po rejestracji na aukcję: KLIKNIJ LINK Wystawę obiektów przedaukcyjnych można oglądać w Piękna Gallery na ul. Emilii Plater 10 w Warszawie. [gallery ids="5377,4371,4386"]    

222222

NFT Pawła Kowalewskiego sprzedane

Praca NFT artysty Pawła Kowalewskiego pt. „Dlaczego jest raczej coś niż nic?” została wylicytowana 2 grudnia 2021 na aukcji w największym polskim domu aukcyjnym - DESA Unicum - za ponad 100 tys. euro (550 tys. złotych z opłatami aukcyjnymi). Było to pionierskie wydarzeniem na polskim rynku aukcyjnym. Dzieła NFT szturmem zdobywają światowe salony, a kolekcjonerzy coraz chętniej interesują się tym nowym wymiarem sztuki cyfrowej. Pierwszym obiektem NFT, który trafił pod młotek podczas wczorajszej aukcji „Sztuka Współczesna: pop-art, popkultura, postmodernizm” w DESA Unicum, było „Dlaczego jest raczej coś niż nic?” Pawła Kowalewskiego, ikony polskiej sztuki lat 80., założyciela legendarnej Gruppy i profesora warszawskiej ASP. Prace Kowalewskiego do dziś stanowią ważny i pełen ironii komentarz wobec represji reżimu totalitarnego w czasach PRL-u, dając świadectwo naszej drodze ku wolności. Obraz przedstawiający żółtego geparda na tle zachodzącego słońca powstał w 1986 roku. Wskutek powodzi w 1997 roku obraz został całkowicie zniszczony. Dziś nie ma fizycznej formy i istnieje już tylko wirtualnie, właśnie dzięki technologii blockchain. - Cały nasz świat przenosi się do świata wirtualnego. Podobnie jest ze sztuką i NFT. Musimy przystosować się do nowych realiów, bo od tego nie ma odwrotu. Tragiczna powódź zalała moją piwnicę, gdzie magazynowałem obrazy. Zostały z nich strzępy i puste ramy. To byłoby bolesne doświadczenie dla każdego artysty. Obraz „Dlaczego jest raczej coś niż nic?” jest dla mnie bardzo ważny. Był też ulubionym dziełem prof. Jacka Sempolińskiego, którego byłem asystentem na ASP. Tytuł mojej pracy nawiązuje do kluczowego w historii ludzkości filozoficznego pytania zadanego przez Wilhelma Leibniza. NFT jest dla mnie bardzo otwierające i na pewno przez jakiś czas zostanę przy tej technologii. Dziś moje zniszczone dzieło przechodzi do wieczności w formie cyfrowej i żyje już w kolejnych wymiarach.” - wyjaśnia Paweł Kowalewski. NFT to rynek niezwykle demokratyczny. Artystów, którzy tworzą swoje dzieła w tej technologii jest coraz więcej. Tak samo dedykowanych platform, gdzie można zobaczyć ich prace. Prace NFT może nie mają fizycznego ciała, co dalej budzi kontrowersje, ale mają zakodowaną wartość – wieczne prawo własności do cyfrowego aktywa zapisanego w niepowtarzalnym pliku komputerowym. Nie można go ani podrobić, ani skopiować. To kluczowy atut NFT, który przekonuje dziś kolekcjonerów. O atutach NFT mówi również Juliusz Windorbski z DESA Unicum: "Nowoczesne technologie zmieniają rynek sztuki, umożliwiając dynamiczny rozwój twórczości cyfrowej. Znaczącą rolę w ich popularyzacji wśród kolekcjonerów mogą odegrać domy aukcyjne. Dlatego, jako pierwsi nie tylko Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej, zdecydowaliśmy się poszerzyć naszą ofertę o obiekty tworzone w technologii NFT. Dostrzegamy w niej odrębną, mającą olbrzymi potencjał, dziedzinę artystyczną, która rozwijać się będzie równolegle do tradycyjnego rynku aukcyjnego."   [gallery ids="5280,5282,5283,5281,5284"]

IMG-8846

Praca Pawła Kowalewskiego na pierwszej w Polsce aukcji sztuki NFT - www.pk-nft.net

  Dzieło artysty Pawła Kowalewskiego „Dlaczego jest raczej coś niż nic?” zostanie sprzedane na pierwszej w Polsce aukcji sztuki NFT organizowanej przez DESA Unicum – 1. co do wielkości dom aukcyjny w Europie Środkowo-Wschodniej. Dzieła NFT szturmem zdobywają światowy rynek sztuki, a wraz z nim – serca kolekcjonerów. Nadchodząca 2 grudnia 2021 aukcja jest wyjątkowym i pionierskim wydarzeniem na polskim rynku aukcyjnym.   Pierwszym obiektem NFT, który trafi pod młotek podczas grudniowej aukcji DESA Unicum, jest „Dlaczego jest raczej coś niż nic?” Pawła Kowalewskiego, ikony polskiej sztuki lat 80. Prace Kowalewskiego do dziś stanowią ważny i pełen ironii komentarz wobec represji reżimu totalitarnego, dając świadectwo nie tylko traumatycznym przeżyciom Polaków, ale i ich drodze ku wolności. Wirtualny obiekt prezentowany przez artystę to powrót do oryginalnego dzieła z 1986 roku, utraconego bezpowrotnie w wyniku zniszczenia w 1997 roku.  Obraz przedstawia najszybsze zwierzę świata – geparda na tle zachodzącego słońca. „Miałem 20 lat, gdy go malowałem… Poszukiwałem odpowiedzi na metafizyczne pytanie „dlaczego jest raczej coś niż nic?” postawione przez filozofa Wilhelma Leibniza. Można powiedzieć, że w tym zmaganiu filozofia łączy się z nauką i astrofizyką, by odnaleźć ostateczne wyjaśnienie wszechświata. Dzięki technologii blockchain moje zniszczone dzieło przechodzi do wieczności w formie cyfrowej, przez co znajduje się już w kolejnych wymiarach - przekracza naszą rzeczywistość i żyje własnym życiem” - wyjaśnia Paweł Kowalewski. W pierwszych trzech kwartałach 2021 r. wartość światowej sprzedaży NFT osiągnęła zawrotną liczbę 3,5 miliarda dolarów – wynika z publikacji Hiscox Online Art Trade Report 2021. Według Nonfungible.com – w 2020 roku wartość prac cyfrowych na świecie została oszacowana na 250 milionów dolarów, czterokrotnie przewyższając wynik z roku poprzedniego. Do tak szybkiego wzrostu rynku przyczyniły się rekordowe ceny osiągane przez dzieła NFT, oferowane przez najbardziej prestiżowe domy aukcyjne na świecie – Sotheby’s, Christie’s oraz Phillips – oraz największe platformy oferujące sztuką cyfrową. Wśród rekordowych prac znalazły się między innymi warty 69 mln dolarów wirtualny kolaż Mike’a Winkelmanna (znanego jako Beeple). O atutach NFT mówi również Juliusz Windorbski z DESA S.A.: "Nowoczesne technologie zmieniają rynek sztuki, umożliwiając dynamiczny rozwój twórczości cyfrowej. Znaczącą rolę w ich popularyzacji wśród kolekcjonerów mogą odegrać domy aukcyjne. Dlatego, jako pierwsi nie tylko Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej, zdecydowaliśmy się poszerzyć naszą ofertę o obiekty tworzone w technologii NFT. Dostrzegamy w niej odrębną, mającą olbrzymi potencjał, dziedzinę artystyczną, która rozwijać się będzie równolegle do tradycyjnego rynku aukcyjnego. Na aukcji zaoferujemy unikatowe dzieła cyfrowe, wykorzystując w pełni potencjał protokołu blockchain i cyfrowych certyfikatów autentyczności, odpowiadając na nowe potrzeby estetyczne odbiorców sztuki współczesnej oraz dostarczając kolejne medium umożliwiające ekspresję polskim i zagranicznym artystom."  

Pracę Pawła Kowalewskiego „Dlaczego jest raczej coś niż nic?” będzie można licytować online na bid.desa.pl, przez zlecenie stałe lub telefoniczne w DESA Unicum. Praca pójdzie pod młotek jako pierwsza pozycja na aukcji „Sztuka Współczesna: Pop-art, popkultura, postmodernizm” już 2 grudnia 2021 o godz. 20:00.

Praca NFT Pawła Kowalewskiego pod LINKIEM Rejestracja do licytacji online KLIKNIJ Rejestracja na licytację telefoniczną pod LINKIEM [gallery ids="5197,5198"]  

gmarcinkoniak_20191130_005

Inkografie Pawła Kowalewskiego w galerii DESA Modern

Kolekcjonerzy poszukują jego dzieł, ale na rynku sztuki nie pojawiają się często. Jak zatem wejść w posiadanie ikonicznego płótna, jeżeli zostało sprzedane w latach 80.? Paweł Kowalewski na salonach DESA Modern zdecydował się wydać limitowaną serię swoich sygnowanych inkografii. Ponownie na rynku pojawią się prace z okresu legendarnej GRUPPY, czyli „Ja zastrzelony przez Indian”, „Ja na górze ty na dole”, a także prace z jego najnowszego cyklu PRZEDMIOTY, o którym pisała sama Anda Rottenberg. Paweł Kowalewski jest ikoną polskiej sztuki lat 80. Był założycielem legendarnej Gruppy, najsławniejszej polskiej formacji artystycznej okresu PRL-u. Jego prace powstałe w okresie transformacji ustrojowej, są dziś ważnym komentarzem, mówiącym o traumatycznych przeżyciach Polaków, dotkniętych represjami reżimu totalitarnego. Twórczość Pawła Kowalewskiego z lat 80. jest polskim świadectwem dochodzenia do wolności oraz artystycznego odreagowania po obaleniu komunistycznej władzy. - Pokolenie, którego młodość przypadła na lata 80., ma coś specyficznego w swoim DNA, wymyka się jednotorowemu myśleniu, jest naznaczone zmysłem przeżycia, unikatową umiejętnością przetrwania. W 1981 na Wydziale Malarstwa warszawskiej ASP zrodziła się we mnie idea zgrupowania ludzi, podobnie myślących o sztuce – tak powstała ‘Gruppa’, która nie miała być formacją artystyczną, a raczej platformą do wspólnych działań z różnymi artystami. Łączyła nas raczej chęć wzajemnego inspirowania się niż określona wizja sztuki. Uznawaliśmy ekspresjonizm za część życia - wyjaśnia artysta Paweł Kowalewski. „Dekada buntu” to okres, gdy Paweł Kowalewski w swojej działalności stosował odniesienia literackie, ale także historyczne oraz patriotyczne. Chętnie i często nawiązywał również do problemów egzystencji oraz wątków, które są zaczerpnięte z codzienności. Od początku twórczości rozwijał koncepcję „sztuki osobistej, czyli prywatnej”. Artysta w ramach tego założenia do dziś poszukuje inspiracji we własnym życiu, ale jednocześnie umieszcza widza w kontekście uniwersalnym. Przykładem tej działalności Kowalewskiego jest bardzo osobisty obraz „Ja na górze, Ty na dole”, który mówi o relacjach damsko-męskich. Artysta namalował go, gdy miał 29 lat. Na płótnie znajduje się bujający w obłokach mężczyzna z flagą Nepalu oraz kobieta z flagą Polski. Aspekt żeński jest bliżej ziemi, przez co jest bardziej ugruntowany, lepiej zorganizowany, sprowadza mężczyznę na ziemię, który niczym Ikar, chce być bliżej nieba. Symboliczne koło ludzkich zmian i transformacji wydarza się na renesansowym, włoskim pejzażu, który jest powidokiem podróży artysty do Toskanii, jego fascynacji miejscem, tamtejszą witalnością i energią. Najnowsze obrazy Pawła Kowalewskiego – PRZEDMIOTY - są naturalną kontynuacją jego myślenia o sztuce, są nonszalanckie, wyraziste, mają plakatowy charakter i zawierają proste obserwacje na poważne tematy, które artysta ujmuje w symboliczny kolor. Ich ukryte sensy odkrywają tytuły: „Fides against Intellectus” - mózg przebity strzałą, na różowym, jaskrawym tle, czyli malarska historia o tym, że rozum zbankrutował, „Szczęście” - naiwna, ironiczna chmurka na błękitnym niebie czy „Sztylet miłości”, płótno które mówi o tym, że miłość ma swoją namiętną moc i ostrość – może uszczęśliwiać, dodawać sił, ale również zranić lub zabić. Jak twierdzi Paweł Kowalewski: „Prawdziwa sztuka musi być zbuntowana!”. Po ponad 30 latach, po namowach uznanych kuratorów i środowiska artystycznego, twórca zdecydował się wydać sygnowane i certyfikowane inkografie, które będą w sprzedaży w galeriach DESA Modern: od 22 października na pl. Konstytucji 2 w Warszawie, od 25 października w Galerii Mokotów i Elektrowni Powiśle oraz online na desamodern.pl DESA Modern to miejsce na artystycznej mapie stolicy, które powstało z autentycznej pasji do sztuki. Ideą projektu jest propagowanie polskich artystów sztuki współczesnej szerszemu gronu odbiorców. Każdy ze współpracujących z DESA Modern artystów jest wybitną postacią, uhonorowaną wieloma nagrodami. W gronie artystów znajdują się: Edward Dwurnik, Waldemar Świerzy, Jan Dobkowski, Tadeusz Dominik, Hanna Bakuła czy Rafał Olbiński. Inkografia to jedna z form grafiki, powstaje przy zastosowaniu najnowszych rozwiązań z zakresu technologii cyfrowej, przy zachowaniu jakości oraz trwałości druku na szlachetnej gramaturze papieru. Cały proces produkcji inkografii odbywa się pod nadzorem artysty, co za każdym razem potwierdza umieszczona w prawym  dolnym rogu odręczna sygnatura twórcy. Dodatkowo, każdej inkografii przyporządkowany jest indywidualny hologram,  oznaczony unikalnym numerem seryjnym oraz certyfikat zawierający szczegółowe informacje i  potwierdzający autentyczność inkografii. Wieloletnie doświadczenia rynków Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej wskazują, że inkografie to nie tylko możliwość obcowania z uznaną sztuką za niewielkie pieniądze, ale to także świetna inwestycja. Legendarne płótna Pawła Kowalewskiego przedrukowane na papier, nadają jego najnowszym inkografiom wyjątkowej wartości, która z czasem będzie rosnąć, nadając im walor kolekcjonerski.   www.desamodern.pl   [gallery ids="5129,5130,5131,5132,5133,5134,5135,5136,5137,5138,5139,5140,5141,5149,5150,5151,5152,5153,5154,5155,5156,5157,5158,5159"]

Pawel Kowalewski - BUNT SERCA WEDŁUG ROUSSEAU

"My i psy, psy i my" - wystawa w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie zaprasza na wystawę "My i psy, psy i my". Ekspozycję będzie można oglądać od 15 października do 16 stycznia 2022. Na wystawie zaprezentowane zostaną aż dwie prace Pawła Kowalewskiego z lat 80. - płótno "Wściekły czerwony pies na zielonym tle pilnuje" oraz gablota "Mały wszawy piesek". Kurator: Bogusław Deptuła Psy są wyjątkowo częstym i chętnie podejmowanym przez artystów tematem artystycznym. Pojawiają się u największych mistrzów w dziejach sztuki polskiej i międzynarodowej, zarówno w dziełach artystów samouków czy w anonimowych obrazach. Wystawa „My i psy, psy i my”, organizowana przez Państwową Galerię Sztuki w Sopocie, ma na celu uświadomienie wszechobecności „najlepszego przyjaciela człowieka” – czyli psa, w naszym otoczeniu, a co za tym idzie w świecie sztuk plastycznych. Ekspozycja zaplanowana została jako szeroka panorama sztuki polskiej, prezentująca różne dziedziny artystyczne - obrazy, rzeźby, rysunki - od XVIII wieku, poprzez sztukę XIX wieku i dwudziestolecie międzywojenne, aż po dzień dzisiejszy. Zrealizowana zostanie w oparciu o zbiory publiczne (Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Okręgowego w Toruniu) i prywatne (kolekcjonerzy, artyści i osoby prywatne). Wystawa stawia sobie za cel ujawnienie wszechobecności motywu psa w sztuce na przestrzeni wieków. Różnorodność stylów i estetyk będzie ujawniać bogactwo możliwych poszukiwań i rozwiązań. Nie chodzi w niej o klasyfikację psich wyobrażeń, a raczej o przyjemność płynącą ze spotkań z nimi, zarówno estetyczną jak i myślową, bo rola i znaczenie psów w ludzkim otoczeniu, mimo, że wciąż ulega przemianom, nadal pozostaje nadzwyczaj ważna. Podczas wystawy będziemy mogli zobaczyć prace takich artystów jak m.in.: Mirosław Bałka, Olga Boznańska, Bolesław Cybis, Ignacy Czwartos, Oskar Dawidzki, Edward Dwurnik, Maksymilian Gierymski, Grzegorz Kozera, Łukasz Huculak,  Maria Jarema, Filip Kalkowski, Łukasz Korolkiewicz, Paweł Kowalewski, Tadeusz Makowski, Kazimierz, Mikulski, Jarosław Modzelewski, Karol Palczak, Teresa Pągowska, Sławomir Ratajski, Joanna Rusinek, Agnieszka Sandomierz, Marek Sieńczyk, Marek Sobczyk, Paweł Susid, Ryszard Woźniak, Stanisław Wyspiański. Wystawa ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Okręgowego w Toruniu, Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, Muzeum ASP w Warszawie, ZACHĘTY - Narodowej Galerii Sztuki, Teatru Narodowego w Warszawie, Domu Aukcyjnego DESA, kolekcji prywatnych i wypożyczeń od artystów.   [gallery ids="4378,5087"]

Mały wszawy piesek

"BESTIARIUSZ" – nowa pozycja w świecie zwierząt

„Bestiariusz” to gorąca i dzika pozycja na rynku wydawniczym, która powstała w efekcie współpracy nieposkromionego pisarza ze zbuntowanym  artystą, czyli Michała Komara i Pawła Kowalewskiego. Ten wysublimowany duet twórczy stworzył  książkę z pikantnymi bajkami dla dorosłych, czerpiąc pomysły wprost z łona natury. Zadziorna kreska Kowalewskiego oraz cięte pióro Komara bawią i uczą czytelnika, jednocześnie przenosząc go w magiczny świat zwierząt. Przygody niezwykłej fauny wylewają się z ‘zębatych’ kart „Bestiariusza”, ciesząc nasze zmysły soczystymi treściami.   „Zwierzęta są różne, krwiste i bezkrwiste, dwunożne, czworonożne i beznożne, pływające, biegające i latające” – pisze Michał Komar, rozpoczynając opowieść o niezwykłych stworach, które od dawien dawna zamieszkują nasz świat. Na kartach książki odnajdziemy Psiogłowca, o którym trzeba się dowiedzieć jak najwięcej, jeśli chce się „zrozumieć, kim jest człowiek i jakie jest jego miejsce w planie Opatrzności”, Rybę Biskupa i Rybę Mnicha, Jednorożca, Lwa, Żmiję, Stonogę Morską czy Mrówkolwa. Wszystkie te zwierzęta, z pozoru tak różne od siebie, łączy jedna cecha – godność. „Każde ze zwierząt – żywi szacunek do siebie i miejsca, jakie zajmuje w porządku natury” – pisze autor dowodząc, że nieprawdziwe jest stwierdzenie, jakoby niegdyś żyło dużo więcej zwierząt niż dziś. „Zwierzęta widząc nieudolność, z jaką człowiek je naśladuje i przeżywając w związku z tym ogrom zawstydzenia, postanowiły ukryć się w ludzkiej niepamięci” – tłumaczy. „Bestiariusz” na szczęście nam o nich przypomina, a niezwykłe rysunki Pawła Kowalewskiego pozwalają żywić nadzieję, że tym razem już o nich nie zapomnimy. Każda ilustracja Pawła Kowalewskiego jest inna. Zebrane razem w „Bestiariuszu” stanowią jednak całość. Wchodząc w osobisty świat artysty, zobaczymy, że zajmujące go problemy są odwieczne, a język, jakim do nas przemawia, jest boleśnie prosty i bezbronnie czysty – cytując za krytyczką sztuki Andą Rottenberg. Już podczas studiów na warszawskiej ASP Paweł Kowalewski prowadził ekspresyjne notatniki, w których zapisywał stan swojego ducha. Kowalewskiemu zależało na spontanicznej ekspresji myśli, zapomnieniu o plastycznym wykształceniu, jak mówi „uwolnieniu ręki” po to, aby po prostu być w naturalnym procesie twórczym. Właśnie tę spontaniczną jakość zawierają ilustracje w „Bestiariuszu”, a czytelnik odnajdzie w nich sporo z kasandrycznej natury twórcy. Jeden z ostatnich rysunków, znajdujący się w epilogu książki, jest autorstwa polskiego rzeźbiarza oraz bliskiego przyjaciela Kowalewskiego – Krzysztofa M. Bednarskiego. „Spoconego pomnika” po prostu ‘nie wyrzeźbił’ by lepiej nikt inny!   Książka będzie dostępna od 15 września w sklepach Empik oraz w sprzedaży internetowej. "Bestiariusz" ukaże się nakładem wydawnictwa Luna House. [gallery ids="5001,5002,5003,5004,5005,5030,5031,5032,5033,5034,5035,5036,5037,5038"]  

Bestiariusz front