„Sztuka nie ma sensu, jeśli opisuje świat w sposób nieprawdziwy i zadaje pytania, na które znamy odpowiedź”.

czytaj więcej

Inkografie Pawła Kowalewskiego w galerii DESA Modern

Kolekcjonerzy poszukują jego dzieł, ale na rynku sztuki nie pojawiają się często. Jak zatem wejść w posiadanie ikonicznego płótna, jeżeli zostało sprzedane w latach 80.? Paweł Kowalewski na salonach DESA Modern zdecydował się wydać limitowaną serię swoich sygnowanych inkografii. Ponownie na rynku pojawią się prace z okresu legendarnej GRUPPY, czyli „Ja zastrzelony przez Indian”, „Ja na górze ty na dole”, a także prace z jego najnowszego cyklu PRZEDMIOTY, o którym pisała sama Anda Rottenberg. Paweł Kowalewski jest ikoną polskiej sztuki lat 80. Był założycielem legendarnej Gruppy, najsławniejszej polskiej formacji artystycznej okresu PRL-u. Jego prace powstałe w okresie transformacji ustrojowej, są dziś ważnym komentarzem, mówiącym o traumatycznych przeżyciach Polaków, dotkniętych represjami reżimu totalitarnego. Twórczość Pawła Kowalewskiego z lat 80. jest polskim świadectwem dochodzenia do wolności oraz artystycznego odreagowania po obaleniu komunistycznej władzy. - Pokolenie, którego młodość przypadła na lata 80., ma coś specyficznego w swoim DNA, wymyka się jednotorowemu myśleniu, jest naznaczone zmysłem przeżycia, unikatową umiejętnością przetrwania. W 1981 na Wydziale Malarstwa warszawskiej ASP zrodziła się we mnie idea zgrupowania ludzi, podobnie myślących o sztuce – tak powstała ‘Gruppa’, która nie miała być formacją artystyczną, a raczej platformą do wspólnych działań z różnymi artystami. Łączyła nas raczej chęć wzajemnego inspirowania się niż określona wizja sztuki. Uznawaliśmy ekspresjonizm za część życia - wyjaśnia artysta Paweł Kowalewski. „Dekada buntu” to okres, gdy Paweł Kowalewski w swojej działalności stosował odniesienia literackie, ale także historyczne oraz patriotyczne. Chętnie i często nawiązywał również do problemów egzystencji oraz wątków, które są zaczerpnięte z codzienności. Od początku twórczości rozwijał koncepcję „sztuki osobistej, czyli prywatnej”. Artysta w ramach tego założenia do dziś poszukuje inspiracji we własnym życiu, ale jednocześnie umieszcza widza w kontekście uniwersalnym. Przykładem tej działalności Kowalewskiego jest bardzo osobisty obraz „Ja na górze, Ty na dole”, który mówi o relacjach damsko-męskich. Artysta namalował go, gdy miał 29 lat. Na płótnie znajduje się bujający w obłokach mężczyzna z flagą Nepalu oraz kobieta z flagą Polski. Aspekt żeński jest bliżej ziemi, przez co jest bardziej ugruntowany, lepiej zorganizowany, sprowadza mężczyznę na ziemię, który niczym Ikar, chce być bliżej nieba. Symboliczne koło ludzkich zmian i transformacji wydarza się na renesansowym, włoskim pejzażu, który jest powidokiem podróży artysty do Toskanii, jego fascynacji miejscem, tamtejszą witalnością i energią. Najnowsze obrazy Pawła Kowalewskiego – PRZEDMIOTY - są naturalną kontynuacją jego myślenia o sztuce, są nonszalanckie, wyraziste, mają plakatowy charakter i zawierają proste obserwacje na poważne tematy, które artysta ujmuje w symboliczny kolor. Ich ukryte sensy odkrywają tytuły: „Fides against Intellectus” - mózg przebity strzałą, na różowym, jaskrawym tle, czyli malarska historia o tym, że rozum zbankrutował, „Szczęście” - naiwna, ironiczna chmurka na błękitnym niebie czy „Sztylet miłości”, płótno które mówi o tym, że miłość ma swoją namiętną moc i ostrość – może uszczęśliwiać, dodawać sił, ale również zranić lub zabić. Jak twierdzi Paweł Kowalewski: „Prawdziwa sztuka musi być zbuntowana!”. Po ponad 30 latach, po namowach uznanych kuratorów i środowiska artystycznego, twórca zdecydował się wydać sygnowane i certyfikowane inkografie, które będą w sprzedaży w galeriach DESA Modern: od 22 października na pl. Konstytucji 2 w Warszawie, od 25 października w Galerii Mokotów i Elektrowni Powiśle oraz online na desamodern.pl DESA Modern to miejsce na artystycznej mapie stolicy, które powstało z autentycznej pasji do sztuki. Ideą projektu jest propagowanie polskich artystów sztuki współczesnej szerszemu gronu odbiorców. Każdy ze współpracujących z DESA Modern artystów jest wybitną postacią, uhonorowaną wieloma nagrodami. W gronie artystów znajdują się: Edward Dwurnik, Waldemar Świerzy, Jan Dobkowski, Tadeusz Dominik, Hanna Bakuła czy Rafał Olbiński. Inkografia to jedna z form grafiki, powstaje przy zastosowaniu najnowszych rozwiązań z zakresu technologii cyfrowej, przy zachowaniu jakości oraz trwałości druku na szlachetnej gramaturze papieru. Cały proces produkcji inkografii odbywa się pod nadzorem artysty, co za każdym razem potwierdza umieszczona w prawym  dolnym rogu odręczna sygnatura twórcy. Dodatkowo, każdej inkografii przyporządkowany jest indywidualny hologram,  oznaczony unikalnym numerem seryjnym oraz certyfikat zawierający szczegółowe informacje i  potwierdzający autentyczność inkografii. Wieloletnie doświadczenia rynków Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej wskazują, że inkografie to nie tylko możliwość obcowania z uznaną sztuką za niewielkie pieniądze, ale to także świetna inwestycja. Legendarne płótna Pawła Kowalewskiego przedrukowane na papier, nadają jego najnowszym inkografiom wyjątkowej wartości, która z czasem będzie rosnąć, nadając im walor kolekcjonerski.   www.desamodern.pl   [gallery ids="5129,5130,5131,5132,5133,5134,5135,5136,5137,5138,5139,5140,5141,5149,5150,5151,5152,5153,5154,5155,5156,5157,5158,5159"]

Pawel Kowalewski - BUNT SERCA WEDŁUG ROUSSEAU

"My i psy, psy i my" - wystawa w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie zaprasza na wystawę "My i psy, psy i my". Ekspozycję będzie można oglądać od 15 października do 16 stycznia 2022. Na wystawie zaprezentowane zostaną aż dwie prace Pawła Kowalewskiego z lat 80. - płótno "Wściekły czerwony pies" oraz gablota "Mały wszawy piesek". Kurator: Bogusław Deptuła Psy są wyjątkowo częstym i chętnie podejmowanym przez artystów tematem artystycznym. Pojawiają się u największych mistrzów w dziejach sztuki polskiej i międzynarodowej, zarówno w dziełach artystów samouków czy w anonimowych obrazach. Wystawa „My i psy, psy i my”, organizowana przez Państwową Galerię Sztuki w Sopocie, ma na celu uświadomienie wszechobecności „najlepszego przyjaciela człowieka” – czyli psa, w naszym otoczeniu, a co za tym idzie w świecie sztuk plastycznych. Ekspozycja zaplanowana została jako szeroka panorama sztuki polskiej, prezentująca różne dziedziny artystyczne - obrazy, rzeźby, rysunki - od XVIII wieku, poprzez sztukę XIX wieku i dwudziestolecie międzywojenne, aż po dzień dzisiejszy. Zrealizowana zostanie w oparciu o zbiory publiczne (Muzeum Narodowe w Warszawie, Muzeum Okręgowego w Toruniu) i prywatne (kolekcjonerzy, artyści i osoby prywatne). Wystawa stawia sobie za cel ujawnienie wszechobecności motywu psa w sztuce na przestrzeni wieków. Różnorodność stylów i estetyk będzie ujawniać bogactwo możliwych poszukiwań i rozwiązań. Nie chodzi w niej o klasyfikację psich wyobrażeń, a raczej o przyjemność płynącą ze spotkań z nimi, zarówno estetyczną jak i myślową, bo rola i znaczenie psów w ludzkim otoczeniu, mimo, że wciąż ulega przemianom, nadal pozostaje nadzwyczaj ważna. Podczas wystawy będziemy mogli zobaczyć prace takich artystów jak m.in.: Mirosław Bałka, Olga Boznańska, Bolesław Cybis, Ignacy Czwartos, Oskar Dawidzki, Edward Dwurnik, Maksymilian Gierymski, Grzegorz Kozera, Łukasz Huculak,  Maria Jarema, Filip Kalkowski, Łukasz Korolkiewicz, Paweł Kowalewski, Tadeusz Makowski, Kazimierz, Mikulski, Jarosław Modzelewski, Karol Palczak, Teresa Pągowska, Sławomir Ratajski, Joanna Rusinek, Agnieszka Sandomierz, Marek Sieńczyk, Marek Sobczyk, Paweł Susid, Ryszard Woźniak, Stanisław Wyspiański. Wystawa ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Okręgowego w Toruniu, Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, Muzeum ASP w Warszawie, ZACHĘTY - Narodowej Galerii Sztuki, Teatru Narodowego w Warszawie, Domu Aukcyjnego DESA, kolekcji prywatnych i wypożyczeń od artystów.   [gallery ids="4378,5087"]

Mały wszawy piesek

"BESTIARIUSZ" – nowa pozycja w świecie zwierząt

„Bestiariusz” to gorąca i dzika pozycja na rynku wydawniczym, która powstała w efekcie współpracy nieposkromionego pisarza ze zbuntowanym  artystą, czyli Michała Komara i Pawła Kowalewskiego. Ten wysublimowany duet twórczy stworzył  książkę z pikantnymi bajkami dla dorosłych, czerpiąc pomysły wprost z łona natury. Zadziorna kreska Kowalewskiego oraz cięte pióro Komara bawią i uczą czytelnika, jednocześnie przenosząc go w magiczny świat zwierząt. Przygody niezwykłej fauny wylewają się z ‘zębatych’ kart „Bestiariusza”, ciesząc nasze zmysły soczystymi treściami.   „Zwierzęta są różne, krwiste i bezkrwiste, dwunożne, czworonożne i beznożne, pływające, biegające i latające” – pisze Michał Komar, rozpoczynając opowieść o niezwykłych stworach, które od dawien dawna zamieszkują nasz świat. Na kartach książki odnajdziemy Psiogłowca, o którym trzeba się dowiedzieć jak najwięcej, jeśli chce się „zrozumieć, kim jest człowiek i jakie jest jego miejsce w planie Opatrzności”, Rybę Biskupa i Rybę Mnicha, Jednorożca, Lwa, Żmiję, Stonogę Morską czy Mrówkolwa. Wszystkie te zwierzęta, z pozoru tak różne od siebie, łączy jedna cecha – godność. „Każde ze zwierząt – żywi szacunek do siebie i miejsca, jakie zajmuje w porządku natury” – pisze autor dowodząc, że nieprawdziwe jest stwierdzenie, jakoby niegdyś żyło dużo więcej zwierząt niż dziś. „Zwierzęta widząc nieudolność, z jaką człowiek je naśladuje i przeżywając w związku z tym ogrom zawstydzenia, postanowiły ukryć się w ludzkiej niepamięci” – tłumaczy. „Bestiariusz” na szczęście nam o nich przypomina, a niezwykłe rysunki Pawła Kowalewskiego pozwalają żywić nadzieję, że tym razem już o nich nie zapomnimy. Każda ilustracja Pawła Kowalewskiego jest inna. Zebrane razem w „Bestiariuszu” stanowią jednak całość. Wchodząc w osobisty świat artysty, zobaczymy, że zajmujące go problemy są odwieczne, a język, jakim do nas przemawia, jest boleśnie prosty i bezbronnie czysty – cytując za krytyczką sztuki Andą Rottenberg. Już podczas studiów na warszawskiej ASP Paweł Kowalewski prowadził ekspresyjne notatniki, w których zapisywał stan swojego ducha. Kowalewskiemu zależało na spontanicznej ekspresji myśli, zapomnieniu o plastycznym wykształceniu, jak mówi „uwolnieniu ręki” po to, aby po prostu być w naturalnym procesie twórczym. Właśnie tę spontaniczną jakość zawierają ilustracje w „Bestiariuszu”, a czytelnik odnajdzie w nich sporo z kasandrycznej natury twórcy. Jeden z ostatnich rysunków, znajdujący się w epilogu książki, jest autorstwa polskiego rzeźbiarza oraz bliskiego przyjaciela Kowalewskiego – Krzysztofa M. Bednarskiego. „Spoconego pomnika” po prostu ‘nie wyrzeźbił’ by lepiej nikt inny!   Książka będzie dostępna od 15 września w sklepach Empik oraz w sprzedaży internetowej. "Bestiariusz" ukaże się nakładem wydawnictwa Luna House. [gallery ids="5001,5002,5003,5004,5005,5030,5031,5032,5033,5034,5035,5036,5037,5038"]  

Bestiariusz front

„Wolność” Pawła Kowalewskiego dla Prezydenta Lecha Wałęsy!

Na aukcji charytatywnej na rzecz łódzkiej Fundacji Gajusz, akwarela autorstwa Pawła Kowalewskiego pt.“Wolność" została wylicytowana na rzecz potrzebujących dzieci, a następnie podarowana prezydentowi Lechowi Wałęsie. Delikatna, błękitna kompozycja ze skrzydłami, dotyka brutalnie najważniejszego problemu naszego świata. Wolność jest bezcenną wartością, której często zapominamy docenić. Ulotna akwarela jest szkicem do obrazu artysty o tym samym tytule.
[gallery ids="4933,4932,4931,4929,4930"]

218434674_385013533039241_3393690905652550617_n

Wystawa „*** KU WOLNOŚCI" w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

Wernisaż: 29 lipca 2021 Wystawa: 30 lipca – 3 października 2021 Kurator: Bogusław Deptuła   „*** KU WOLNOŚCI. Polska sztuka lat 80 i 90-tych XX w. z kolekcji Wernera Jerke z Recklinghausen”.   W Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie zostanie zaprezentowany fragment jednej z najlepszych kolekcji polskiej sztuki XX i XXI wieku, ze zbioru Wernera Jerke. Niektóre z pokazywanych dzieł ma wprost legendarny charakter, są znane i reprodukowane, ale mało kto zdaje sobie sprawę, kto jest ich właścicielem. Jerke kolekcjonuje ze znawstwem i wyczuciem specyfiki sztuki polskiej. Trzyma rękę na jej pulsie i wie świetnie gdzie on bije. Wybiera celnie i z wyczuciem. Z zawodu Werner Jerke jest lekarzem-okulistą, właścicielem kliniki okulistycznej i winiarzem. Najlepiej znany jest jednak jako kolekcjoner sztuki polskiej i twórca pierwszego, prywatnego muzeum polskiej sztuki po za granicami Polski. Muzeum mieści się w niemieckim Recklinghausen (Zagłębie Ruhry) w budynku, który samodzielnie zaprojektował kolekcjoner. Urodzony w Gliwicach w niemieckiej rodzinie, Jerke opuścił Polskę mając 23 lata. Zaczynał od zbierania sztuki Młodej Polski i École de Paris. Obecnie jego kolekcja liczy kilkaset pozycji. Skupia się na polskiej awangardzie międzywojennej i powojennej nowoczesności. Na wystawie w sopockim PGS zaprezentowane zostanie głównie malarstwo z lat 80 90-tych XX wieku. Twórczość członków warszawskiej Gruppy – Ryszard Grzyb, Paweł Kowalewski, Jarosław Modzelewski, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk, Roman Woźniak; wrocławskiego Luxusu, Łodzi Kaliskiej, Grupy Ładnie, czy klasyków takich jak Edward Dwurnik czy Leon Tarasewicz oraz artystów młodszego pokolenia, jak Radek Szlaga. Licząca ponad 60 obiektów prezentacja, jest wyborem prac mających zaangażowany politycznie czy społecznie charakter. Prezentuje nieco mniej znaną stronę kolekcjonerskich zainteresowań Wernera Jerke. Na wystawie pokazany zostanie również jeden z najbardziej znanych obrazów Pawła Kowalewskiego - „Ja zastrzelony przez Indian”. Płótno powstało w 1983 r. w okresie stanu wojennego i jest ironicznym autoportretem twórcy.   Link do wystawy TUTAJ   [gallery ids="4869,4870,4871,4872,4893,4894,4895,4896,4897,4898,4899,4900,4901,4902,4903,4904,4905,4906,4907,4908"]    

218400603_382918806582047_8209846128707188094_n

Wystawa "A.B.O. THEATRON. L’Arte o la Vita / Art or Life"

Paweł Kowalewski jako jedyny artysta z Polski został zaproszony przez papieża włoskiej sceny artystycznej i kuratora o międzynarodowej sławie - Achille Bonito Oliva - do udziału w zbiorowej wystawie: "A.B.O. THEATRON. L’Arte o la Vita / Art or Life" w towarzystwie takich gwiazd jak Louise Bourgeois, Francesco Clemente, Enzo Cucchi, Marcel Duchamp, Damien Hirst, Michelangelo Pistoletto, Robert Rauschenberg, Andy Warhol. Wernisaż wystawy dziś, 24 czerwca 2021, w Castello di Rivoli Museo d'Arte Contemporanea - Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Turynie.   Link do wydarzenia TUTAJ  

IMG_5686

Dziedzictwo utracone....

Paweł Kowalewski jest ikoną polskiej sztuki lat 80. Był założycielem legendarnej Gruppy, najsławniejszej polskiej formacji artystycznej okresu PRL-u. Jego prace powstałe w okresie transformacji ustrojowej, są dziś ważnym, cynicznym komentarzem, mówiącym o traumatycznych przeżyciach Polaków, powstałych w wyniku represji reżimu totalitarnego.

Twórczość Pawła Kowalewskiego z lat 80. jest polskim świadectwem dochodzenia do wolności oraz artystycznego odreagowania po obaleniu komunistycznej władzy. Niestety z powodu niefortunnego i tragicznego w skutkach zdarzenia, kilka ikonicznych prac Kowalewskiego z tamtego okresu, zostało całkowicie zniszczonych w wyniku zalania przestrzeni magazynowej, w której artysta przechowywał swoje płótna w 1997 roku. Przestały wówczas istnieć takie dzieła malarstwa polskiego jak: "Ja na górze, Ty na dole", "Między piekłem a niebem", "Manewry Armii Czerwonej 1918", "Dlaczego jest raczej coś niż nic" i "Wściekły czerwony pies na zielonym tle pilnuje". Po ponad 30 latach, po namowach uznanych kuratorów i środowiska artystycznego, twórca zdecydował się stworzyć całkowicie na nowo, unikatowe repliki autorskie tamtych zniszczonych w 1997 r. prac, które są dziś jedynymi, istniejącymi wersjami obrazów Pawła Kowalewskiego, co więcej wzbogaconymi o bezcenny dorobek artystyczny i doświadczenie twórcy. Na przełomie 2019 i 2020 roku artysta namalował obrazy, które są de facto pogłębione o nowy walor malarski i jednocześnie zakorzenione w jednym z kluczowych momentów dla polskiej sztuki współczesnej.
[gallery ids="4480,4374,4354,4406,4378"]

IMG-6702

Przedmioty przeznaczone do stymulowania życia umysłu, czyli niewidzialne oko duszy

Paweł Kowalewski, ikona polskiej sztuki lat 80. i założyciel legendarnej Gruppy, powraca z indywidualną wystawą najnowszych prac malarskich, które nazywa „PRZEDMIOTAMI”. 28 maja w kieleckiej Galerii Sztuki Współczesnej WINDA po raz pierwszy wystawione zostaną 32 płótna Kowalewskiego, które inspirowane są tekstami myślicielki Hannah Arendt, podróżami artysty do Afryki oraz kondycją współczesnego człowieka. Kowalewski uważa, że żyjemy w świecie, w którym rozum po prostu zbankrutował. Wernisaż: 28 maja 2021, piątek, godz. 18:30 Wystawa: 28.05. – 31.07.2021 Adres: Galeria WINDA, Kieleckie Centrum Kultury, Plac Moniuszki 2b, Kielce Uznana krytyczka sztuki, Anda Rottenberg, w swoim tekście do wystawy pisze: „Malował „brzydko”, jak cała Gruppa i jak niegdyś, kilkadziesiąt lat wcześniej, Andrzej Wróblewski, który uznał, że spraw ostatecznych nie można malować ładnie. (…) Ładne malowanie jest łatwiejsze. I, oczywiście, lepiej przyswajalne przez publiczność. Lecz czy jest potrzebne artyście, który pragnie drażnić widza?” Najnowsza wystawa prac malarskich Pawła Kowalewskiego ma znamienny dla artysty, poetycki, tytuł „Przedmioty przeznaczone do stymulowania życia umysłu, czyli niewidzialne oko duszy”.  Jego sztuka od zawsze musiała krzyczeć. U podstaw malarstwa Kowalewskiego jest sprzeciw i niezgoda na otaczającą go rzeczywistość, a owe przedmioty powstały ku przestrodze - mają wywoływać w nas niepokój, skłaniający do refleksji. Najnowsze obrazy Pawła Kowalewskiego są naturalną kontynuacją jego myślenia o sztuce, są nonszalanckie, wyraziste, mają plakatowy charakter i zawierają proste obserwacje na poważne tematy, które artysta ujmuje w symboliczny kolor. Ich ukryte sensy odkrywają tytuły: „Fides against Intellectus” - mózg przebity strzałą, na różowym, jaskrawym tle, czyli malarska historia o tym, że rozum zbankrutował, „British tears”, w których odciska się krwawa Afryka, rozważania o kolorze, neokolonializmie i systemach totalitarnych oraz „Szczęście”, które jest naiwną, ironiczną chmurką na niebieskim tle. Paweł Kowalewski zamknął prace w trzech cyklach: „Hannah Arendt”, „Afrykańskie sny” oraz „Samotność”. „Ten rodzaj rozziewu między wyglądem a znaczeniem obrazu i wyłaniająca się z tego rozziewu gorzka ironia jest echem młodości, a więc urasta do konstytutywnej cechy twórczości Kowalewskiego. I może być zakorzeniona w jego młodzieńczym doświadczeniu dorastania w biedzie PRL-u i krzepnięcia w opresji stanu wojennego” - wyjaśnia w swoim tekście Rottenberg. Sztuka wyzwala. Sztuka oczyszcza i pewnie dlatego Kowalewski nigdy nie przestał malować. Jego kasandryczna natura nieustająco widzi dookoła znaki i symbole, które twórca wyrywa z kontekstu, a następnie umieszcza na obrazach. Swoje płótna zadziornie oprawił w zdobione ramach, aby podkreślić, wybić z rzeczywistości to, co zaobserwował. Jego poetyckie, pisane obrazy stają się żywymi PRZEDMIOTAMI, z własnym ciałem i duszą. Są niezależne, podążają swoją dziwnością i krzyczą…  Jak twierdzi Paweł Kowalewski: „Prawdziwa sztuka musi być zbuntowana!” Wystawa „Przedmioty przeznaczone do stymulowania życia umysłu, czyli niewidzialne oko duszy” otwarta zostanie 28 maja, w piątek o godz. 18:30 w Galerii Sztuki Współczesnej WINDA w Kielcach. W przestrzeniach galerii, która powstała w 2004 roku, wystawiana była twórczość, m.in. Wojciecha Fangora, Stanisława Fijałkowskiego, Jerzego Nowosielskiego czy Magdaleny Abakanowicz. Wydarzenie na FB www.galeriawinda.pl Mecenas wystawy: Group One   Screen Shot 04-23-21 at 01.28 PM     [gallery ids="4532,4531,4530,4533,4607,4608,4610,4605,4602,4603,4617,4604,4609,4611,4606,4612,4613,4614,4615,4616,4643,4644"]

KA_012663_B