„Sztuka nie ma sensu, jeśli opisuje świat w sposób nieprawdziwy i zadaje pytania, na które znamy odpowiedź”.

czytaj więcej

Wystawa „*** KU WOLNOŚCI" w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

Wernisaż: 29 lipca 2021 Wystawa: 30 lipca – 3 października 2021 Kurator: Bogusław Deptuła   „*** KU WOLNOŚCI. Polska sztuka lat 80 i 90-tych XX w. z kolekcji Wernera Jerke z Recklinghausen”.   W Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie zostanie zaprezentowany fragment jednej z najlepszych kolekcji polskiej sztuki XX i XXI wieku, ze zbioru Wernera Jerke. Niektóre z pokazywanych dzieł ma wprost legendarny charakter, są znane i reprodukowane, ale mało kto zdaje sobie sprawę, kto jest ich właścicielem. Jerke kolekcjonuje ze znawstwem i wyczuciem specyfiki sztuki polskiej. Trzyma rękę na jej pulsie i wie świetnie gdzie on bije. Wybiera celnie i z wyczuciem. Z zawodu Werner Jerke jest lekarzem-okulistą, właścicielem kliniki okulistycznej i winiarzem. Najlepiej znany jest jednak jako kolekcjoner sztuki polskiej i twórca pierwszego, prywatnego muzeum polskiej sztuki po za granicami Polski. Muzeum mieści się w niemieckim Recklinghausen (Zagłębie Ruhry) w budynku, który samodzielnie zaprojektował kolekcjoner. Urodzony w Gliwicach w niemieckiej rodzinie, Jerke opuścił Polskę mając 23 lata. Zaczynał od zbierania sztuki Młodej Polski i École de Paris. Obecnie jego kolekcja liczy kilkaset pozycji. Skupia się na polskiej awangardzie międzywojennej i powojennej nowoczesności. Na wystawie w sopockim PGS zaprezentowane zostanie głównie malarstwo z lat 80 90-tych XX wieku. Twórczość członków warszawskiej Gruppy – Ryszard Grzyb, Paweł Kowalewski, Jarosław Modzelewski, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk, Roman Woźniak; wrocławskiego Luxusu, Łodzi Kaliskiej, Grupy Ładnie, czy klasyków takich jak Edward Dwurnik czy Leon Tarasewicz oraz artystów młodszego pokolenia, jak Radek Szlaga. Licząca ponad 60 obiektów prezentacja, jest wyborem prac mających zaangażowany politycznie czy społecznie charakter. Prezentuje nieco mniej znaną stronę kolekcjonerskich zainteresowań Wernera Jerke. Na wystawie pokazany zostanie również jeden z najbardziej znanych obrazów Pawła Kowalewskiego - „Ja zastrzelony przez Indian”. Płótno powstało w 1983 r. w okresie stanu wojennego i jest ironicznym autoportretem twórcy.   Link do wystawy TUTAJ   [gallery ids="4869,4870,4871,4872"]    

218400603_382918806582047_8209846128707188094_n

Wystawa "A.B.O. THEATRON. L’Arte o la Vita / Art or Life"

Paweł Kowalewski jako jedyny artysta z Polski został zaproszony przez papieża włoskiej sceny artystycznej i kuratora o międzynarodowej sławie - Achille Bonito Oliva - do udziału w zbiorowej wystawie: "A.B.O. THEATRON. L’Arte o la Vita / Art or Life" w towarzystwie takich gwiazd jak Louise Bourgeois, Francesco Clemente, Enzo Cucchi, Marcel Duchamp, Damien Hirst, Michelangelo Pistoletto, Robert Rauschenberg, Andy Warhol. Wernisaż wystawy dziś, 24 czerwca 2021, w Castello di Rivoli Museo d'Arte Contemporanea - Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Turynie.   Link do wydarzenia TUTAJ  

IMG_5686

Dziedzictwo utracone....

Paweł Kowalewski jest ikoną polskiej sztuki lat 80. Był założycielem legendarnej Gruppy, najsławniejszej polskiej formacji artystycznej okresu PRL-u. Jego prace powstałe w okresie transformacji ustrojowej, są dziś ważnym, cynicznym komentarzem, mówiącym o traumatycznych przeżyciach Polaków, powstałych w wyniku represji reżimu totalitarnego.

Twórczość Pawła Kowalewskiego z lat 80. jest polskim świadectwem dochodzenia do wolności oraz artystycznego odreagowania po obaleniu komunistycznej władzy. Niestety z powodu niefortunnego i tragicznego w skutkach zdarzenia, kilka ikonicznych prac Kowalewskiego z tamtego okresu, zostało całkowicie zniszczonych w wyniku zalania przestrzeni magazynowej, w której artysta przechowywał swoje płótna w 1997 roku. Przestały wówczas istnieć takie dzieła malarstwa polskiego jak: "Ja na górze, Ty na dole", "Między piekłem a niebem", "Manewry Armii Czerwonej 1918", "Dlaczego jest raczej coś niż nic" i "Wściekły czerwony pies na zielonym tle pilnuje". Po ponad 30 latach, po namowach uznanych kuratorów i środowiska artystycznego, twórca zdecydował się stworzyć całkowicie na nowo, unikatowe repliki autorskie tamtych zniszczonych w 1997 r. prac, które są dziś jedynymi, istniejącymi wersjami obrazów Pawła Kowalewskiego, co więcej wzbogaconymi o bezcenny dorobek artystyczny i doświadczenie twórcy. Na przełomie 2019 i 2020 roku artysta namalował obrazy, które są de facto pogłębione o nowy walor malarski i jednocześnie zakorzenione w jednym z kluczowych momentów dla polskiej sztuki współczesnej.
[gallery ids="4480,4374,4354,4406,4378"]

IMG-6702

Przedmioty przeznaczone do stymulowania życia umysłu, czyli niewidzialne oko duszy

Paweł Kowalewski, ikona polskiej sztuki lat 80. i założyciel legendarnej Gruppy, powraca z indywidualną wystawą najnowszych prac malarskich, które nazywa „PRZEDMIOTAMI”. 28 maja w kieleckiej Galerii Sztuki Współczesnej WINDA po raz pierwszy wystawione zostaną 32 płótna Kowalewskiego, które inspirowane są tekstami myślicielki Hannah Arendt, podróżami artysty do Afryki oraz kondycją współczesnego człowieka. Kowalewski uważa, że żyjemy w świecie, w którym rozum po prostu zbankrutował. Wernisaż: 28 maja 2021, piątek, godz. 18:30 Wystawa: 28.05. – 31.07.2021 Adres: Galeria WINDA, Kieleckie Centrum Kultury, Plac Moniuszki 2b, Kielce Uznana krytyczka sztuki, Anda Rottenberg, w swoim tekście do wystawy pisze: „Malował „brzydko”, jak cała Gruppa i jak niegdyś, kilkadziesiąt lat wcześniej, Andrzej Wróblewski, który uznał, że spraw ostatecznych nie można malować ładnie. (…) Ładne malowanie jest łatwiejsze. I, oczywiście, lepiej przyswajalne przez publiczność. Lecz czy jest potrzebne artyście, który pragnie drażnić widza?” Najnowsza wystawa prac malarskich Pawła Kowalewskiego ma znamienny dla artysty, poetycki, tytuł „Przedmioty przeznaczone do stymulowania życia umysłu, czyli niewidzialne oko duszy”.  Jego sztuka od zawsze musiała krzyczeć. U podstaw malarstwa Kowalewskiego jest sprzeciw i niezgoda na otaczającą go rzeczywistość, a owe przedmioty powstały ku przestrodze - mają wywoływać w nas niepokój, skłaniający do refleksji. Najnowsze obrazy Pawła Kowalewskiego są naturalną kontynuacją jego myślenia o sztuce, są nonszalanckie, wyraziste, mają plakatowy charakter i zawierają proste obserwacje na poważne tematy, które artysta ujmuje w symboliczny kolor. Ich ukryte sensy odkrywają tytuły: „Fides against Intellectus” - mózg przebity strzałą, na różowym, jaskrawym tle, czyli malarska historia o tym, że rozum zbankrutował, „British tears”, w których odciska się krwawa Afryka, rozważania o kolorze, neokolonializmie i systemach totalitarnych oraz „Szczęście”, które jest naiwną, ironiczną chmurką na niebieskim tle. Paweł Kowalewski zamknął prace w trzech cyklach: „Hannah Arendt”, „Afrykańskie sny” oraz „Samotność”. „Ten rodzaj rozziewu między wyglądem a znaczeniem obrazu i wyłaniająca się z tego rozziewu gorzka ironia jest echem młodości, a więc urasta do konstytutywnej cechy twórczości Kowalewskiego. I może być zakorzeniona w jego młodzieńczym doświadczeniu dorastania w biedzie PRL-u i krzepnięcia w opresji stanu wojennego” - wyjaśnia w swoim tekście Rottenberg. Sztuka wyzwala. Sztuka oczyszcza i pewnie dlatego Kowalewski nigdy nie przestał malować. Jego kasandryczna natura nieustająco widzi dookoła znaki i symbole, które twórca wyrywa z kontekstu, a następnie umieszcza na obrazach. Swoje płótna zadziornie oprawił w zdobione ramach, aby podkreślić, wybić z rzeczywistości to, co zaobserwował. Jego poetyckie, pisane obrazy stają się żywymi PRZEDMIOTAMI, z własnym ciałem i duszą. Są niezależne, podążają swoją dziwnością i krzyczą…  Jak twierdzi Paweł Kowalewski: „Prawdziwa sztuka musi być zbuntowana!” Wystawa „Przedmioty przeznaczone do stymulowania życia umysłu, czyli niewidzialne oko duszy” otwarta zostanie 28 maja, w piątek o godz. 18:30 w Galerii Sztuki Współczesnej WINDA w Kielcach. W przestrzeniach galerii, która powstała w 2004 roku, wystawiana była twórczość, m.in. Wojciecha Fangora, Stanisława Fijałkowskiego, Jerzego Nowosielskiego czy Magdaleny Abakanowicz. Wydarzenie na FB www.galeriawinda.pl Mecenas wystawy: Group One   Screen Shot 04-23-21 at 01.28 PM     [gallery ids="4532,4531,4530,4533,4607,4608,4610,4605,4602,4603,4617,4604,4609,4611,4606,4612,4613,4614,4615,4616,4643,4644"]

KA_012663_B

Najbardziej zbuntowana aukcja sztuki tej wiosny!

W największym polskim domu aukcyjnym DESA Unicum już 8 kwietnia, pod młotek pójdą prace artystów lat 80., którzy tworzyli dekadę buntu w polskiej sztuce współczesnej. Na aukcji wylicytować można będzie aż dwie prace założyciela legendarnej Gruppy - Pawła Kowalewskiego: obraz „Ja na górze, Ty na dole" oraz gablotę „Wyłupione oko Boga".   Katalog: https://bit.ly/3sfnXFA Aukcja: https://bit.ly/317SBob   „Pokolenie, którego młodość przypadła na lata 80., ma coś specyficznego w swoim DNA, wymyka się jednotorowemu myśleniu, jest naznaczone zmysłem przeżycia, unikatową umiejętnością przetrwania. W 1981 na Wydziale Malarstwa warszawskiej ASP zrodziła się we mnie idea zgrupowania ludzi, podobnie myślących o sztuce – tak powstała ‘Gruppa’, która nie miała być formacją artystyczną, a raczej platformą do wspólnych działań z różnymi artystami. Łączyła nas raczej chęć wzajemnego inspirowania się niż określona wizja sztuki. Uznawaliśmy ekspresjonizm za część życia.” Paweł Kowalewski   Działalność Gruppy to jeden z fenomenów polskiej sceny artystycznej lat 80. Debiutujący w czasach głębokiej komuny młodzi artyści, ogrywali otaczającą ich rzeczywistość śmiechem, obscenicznością i groteską. Na atrakcyjność Gruppy składał się szereg czynników. Z jednej strony wyrazista postawa twórcza odwołująca się do neoekspresjonizmu, zakorzenienie w konceptualizmie, ale także zaangażowanie w społeczno-polityczne „tu i teraz”. Gruppa stworzyła swoisty leksykon ikonografii i środków ekspresji takich jak odczyty poezji, recitale czy akty wspólnego malowania. Artyści prowadzili również własne pismo o nazwie „Oj dobrze już”. Cechowała ich niesamowita energia, którą wyładowywali na płótnach, tworząc niezwykle ekspresyjne dzieła, tak różne od otaczającej ich szarej rzeczywistości stanu wojennego. Lata 80. to okres, gdy Paweł Kowalewski w swojej działalności stosował odniesienia literackie, ale także historyczne oraz patriotyczne. Chętnie i często nawiązywał również do problemów egzystencji oraz wątków, które są zaczerpnięte z codzienności. Od początku twórczości rozwijał koncepcję „sztuki osobistej, czyli prywatnej”. Artysta w ramach tego założenia do dziś poszukuje inspiracji we własnym życiu, ale jednocześnie umieszcza widza w kontekście uniwersalnym. Przykładem tej działalności Kowalewskiego jest bardzo osobisty obraz „Ja na górze, Ty na dole”, który mówi o relacjach damsko-męskich. Artysta namalował go, gdy miał 29 lat. Na płótnie znajduje się bujający w obłokach mężczyzna z flagą Nepalu oraz kobieta z flagą Polski. Aspekt żeński jest bliżej ziemi, przez co jest bardziej ugruntowany, lepiej zorganizowany, sprowadza mężczyznę na ziemię, który niczym Ikar, chce być bliżej nieba. Symboliczne koło ludzkich zmian i transformacji wydarza się na renesansowym, włoskim pejzażu, który jest powidokiem podróży artysty do Toskanii, jego fascynacji miejscem, tamtejszą witalnością i energią. Na aukcji w DESA Unicum pod młotek pójdzie autorska replika 1/1, ponieważ oryginał uległ całkowitemu zniszczeniu. Dzieło jest jednym istniejącym obrazem na świecie, a jego nabywca zdobędzie, nie tylko płótno, ale też wyłączne prawa do obrazu, co czyni je jeszcze bardziej atrakcyjnym i wyjątkowym. Dzieła, które dotknięte zostały ziszczeniem, wpisały się na kartach historii sztuki jeszcze mocniej, jako przykład można podać, chociażby obraz „Dziewczynki z balonikiem” Bankskiego. Czy Ai Waiweia i jego stłuczone wazy, nie mniej w tym przypadku do zniszczenia nie doszło z woli artysty. W końcu lat 80. Paweł Kowalewski wykonywał również szczególnego rodzaju obiekty – małe rzeźby z modeliny, które zamykał w szklanych gablotach. Tego rodzaju działalność jest konsekwencją jego wcześniejszych dokonań oraz rozważań o sztuce. Obiekty są ironicznym spojrzeniem Kowalewskiego na świat oraz dokumentem niedoskonałości czasów, w których przyszło mu żyć. Osobiste połączenie malarstwa i rzeźby, zabawa skalą, przestrzenią, wielowymiarowością i kontekstami to bardzo typowe zabiegi dla jego twórczości. Znamienne są również tytuły samych prac: „Projekt pomnika wszystkich tych, którzy byli, są i będą przeciw”, „Mały, wszawy piesek”, czy wreszcie „Wyłupione oko Boga”. Odczytywane w kontekście realiów 1989 w Polsce nabierają głębokich, społecznych, politycznych znaczeń i stają się ironiczną opowieścią w nowej skali. Obie prace pójdą pod młotek już 8 kwietnia o godz. 19:00 na aukcji „Dekada Buntu. Polska Sztuka lat 80.” W DESA Unicum na ul. Pięknej 1A.   Prace: Paweł Kowalewski, "Wyłupione oko Boga", 1989, szkło, akryl, modelplast, 45,5 x 25 x 25 cm Estymacja: 40 000 - 60 000 zł   Paweł Kowalewski, "Ja na górze, Ty na dole", autorska replika, 1987/1988/2021, olej/płótno, 155 x 115 cm Estymacja: 160 000 - 220 000 zł   [gallery ids="4480,4479,4481,4482"]

Pawel Kowalewski, Wylupione oko Boga (1)

"Mon Chéri Bolscheviq 2005" na akcji charytatywnej #SztukaWspierania

Ikoniczną serigrafię Pawła Kowalewskiego z podobizną Putina o przewrotnym tytule "Mon Chéri Bolscheviq 2005" można wylicytować na akcji charytatywnej #SztukaWspierania na rzecz uchodźców politycznych z Białorusi. Link do aukcji TUTAJ Aukcja, której celem jest zebranie pieniędzy na ten szczytny cel, organizowana jest przez Fundację Humanosh im. Sławy i Izydora Wołosiańskich oraz Piękna Gallery. Licytować można do 17 lutego 2021.   [gallery ids="4434,4435"]

bialorus_aukcja_cover

Prace polskich twórców na najlepszych europejskich wystawach

Magazyn Frieze, jedno z najważniejszych pism krytycznych o sztuce założone w 1991 roku w Londynie, wybrało 10 najlepszych wystaw, które miały miejsce w 2020 roku w europejskich instytucjach kultury. Magazyn Frieze to również międzynarodowa marka znana z największych targów sztuki współczesnej na świecie, które odbywają się w Londynie i Nowym Jorku, a które co roku odwiedza średnio 60 000 zwiedzających. Na liście wyróżnionych przez Frieze znalazła się wystawa „Tell me about yesterday tomorrow" zorganizowana przez centrum dokumentacji historii w Monachium, NS-Dokumentationszentrum, na której prezentowana była głośna praca Pawła Kowalewskiego pt. „Europeans Only". Fotografia wykonana przez Kowalewskiego w 2010 roku w Muzeum Apartheidu w Johannesburgu i pokazuje dworzec kolejowy w Pretorii z czasów apartheidu (1992). Hasło „Europeans Only” jest symbolem systemu, który dzieli ludzi na podstawie ich rasy i koloru skóry. W obliczu panującego obecnie skrajnie prawicowego myślenia, kurator wystawy Nicolaus Schafhausen chciał podkreślić rolę, jaką sztuka współczesna może odegrać w przypominaniu nam o okrucieństwach historii po to, aby nigdy nie zostały przez nas zapomniane. Recenzowana w najważniejszych niemieckich dziennikach wystawa „Tell me about yesterday tomorrow” była również nominowana do nagrody krajowego magazynu ART. Schafhausen pracę polskiego twórcy zobaczył na wystawie w galerii Propaganda podczas Warsaw Gallery Weekend. Wcześniej praca ta była prezentowana w kraju i za granicą, m.in. na 2. Mediations Biennale Poznań (2010) oraz austriackich targach sztuki Vienna Contemporary (2016). Monachijska wystawa została nominowana do pierwszej europejskiej 10. razem z takimi projektami jak: wystawa „Museum for Preventive Imagination: Editorial” zorganizowana przez włoskie MACRO - Museum of Contemporary Art of Rome czy indywidualna prezentacja twórczości „Jeremy Shaw” w paryskim Centre Pompidou. W wyróżnionych przez Frieze topowych wystawach wzięło udział oprócz Pawła Kowalewskiego tylko sześciu polskich artystów i artystek współczesnych: Agnieszka Kurant, Joanna Piotrowska, Joanna Rajkowska, Alicja Rogalska, w połowie polski duet Slavs and Tatars oraz nieżyjący malarz Artur Nacht Samborski. Dodatkowej rangi temu wyróżnieniu dodaje fakt, że rocznie w Niemczech odbywa się około 20 tys. wystaw w liczących się muzeach i galeriach sztuki współczesnej. Link to rankingu Frieze TUTAJ

77425981_469220210426778_1560436475621801984_n

"Rzeźba w poszukiwaniu miejsca" wystawa w Zachęcie - Narodowej Galerii Sztuki

28.12.2020 – 21.02.2021 Wystawa "Rzeźba w poszukiwaniu miejsca" to kolejna (wcześniej odbyły się prezentacje poświęcone malarstwu i scenografii) z cyklu przekrojowych wystaw problemowych w Zachęcie, poświęconych co roku innemu artystycznemu medium. Opowiada o tożsamości rzeźby polskiej ostatnich sześćdziesięciu lat — nie tyle poprzez chronologię aktywności artystycznej, ile poprzez ukazanie istotnych dla jej rozwoju zjawisk i postaw twórczych. Wystawa jest wynikiem głębokiej fascynacji i wieloletniej pracy badawczej kuratorki Anny Marii Leśniewskiej, której — w formie autorskiego eseju wizualnego — udało się zebrać dzieła blisko stu artystów z pola sztuk wizualnych, w tym kilkunastu twórców filmowych.

Nie bez przyczyny pojawiają się na tej wystawie słynne "Kobiety brzemienne Xawerego Dunikowskiego" — klasyka i prekursora modernistycznej rzeźby polskiej, który wywarł ogromny wpływ na kolejne pokolenia artystów. Jego dzieła to swego rodzaju punkt startowy ekspozycji, jeśliby próbować rozważać temat rzeźby w ujęciu historycznym oraz przemian, jakim ona podlegała. Obok nich można zobaczyć m.in. poliestrowe formy Aliny Szapocznikow i figuratywne kameralne akty Katarzyny Kozyry. Pojawiają się tu także obiekty sztuki ludowej czy maski afrykańskie, którym — dzięki tkwiącej w nich pierwotnej sile wyrazu — kuratorka nadała znaczącą rolę w konstytuowaniu się zjawiska rzeźby. Teoria czterech żywiołów, z którą nieodłącznie powiązane jest pojęcie duchowości, jest kolejnym kluczem do wystawy. To właśnie pierwotne, składowe i formotwórcze siły świata stały się inspiracją dla powstałych specjalnie na ekspozycję dzieł Roberta Kuśmirowskiego i Normana Leto. W sąsiedniej sali pracami innych artystów została przywołana twórczość Katarzyny Kobro, by udowodnić, jak wielką rolę odegrała jej koncepcja odejścia od rzeźby rozumianej jako bryła ku jej pojmowaniu jako formy w relacji do przestrzeni. Taką formą właśnie jest największa w dorobku Magdaleny Abakanowicz, pokazywana na wystawie "Kompozycja monumentalna". W polu zainteresowania autorów prezentowanych dzieł obok wspomnianych wyżej pojęć znalazł się też człowiek. Na wystawie nie zabrakło dzieł odnoszących się do ludzkiego ciała, jego śmierci i rozpadu, lecz także zmysłów, jak np. w gablotach Pawła Kowalewskiego. Kolejny temat to dom i pracownia artysty jako specyficzne, przesiąknięte twórczą energią, intymne miejsce pracy i życia. Wystawa pozwala przyjrzeć się również zjawisku wychodzenia rzeźby poza słownikowe definicje, ujawniając jej związki z innymi dziedzinami sztuki: muzyką, teatrem, fotografią, performansem i autonomicznym dziełem filmowym. I tak pojawił się na niej powszechnie kojarzony ze sztuką performansu Oskar Dawicki, który w opustoszałych z powodu lockdownu salach wystawowych Zachęty zrealizował swoją najnowszą pracę. Ostatnią część ekspozycji zdominowała interaktywna kinetyczna rzeźba Edwarda Ihnatowicza "Senster", prowadząca do kolejnego tematu — rzeźby-maszyny. Wystawa zakreśla bardzo rozległy obszar — zarówno jeśli chodzi o ujęcie historyczne, tematyczne, jak i sposoby podejścia do zjawiska rzeźby: od zwartej bryły ku przestrzeni, od klasyki ku nowoczesnym formom ekspresji. Dają temu wyraz również spektakularne instalacje site specific Ludwiki Ogorzelec w przestrzeni jednej z sal oraz Izy Tarasewicz w głównej klatce schodowej Zachęty, będące manifestacją szeroko pojętej sztuki przestrzeni, w tym także dźwięku. Wystawie towarzyszy pokaz etiud filmowych twórców z łódzkiej Szkoły Filmowej oraz publikacja online zawierająca m.in. wypowiedzi artystów biorących udział w wystawie i obszerny tekst kuratorski. kuratorka: Anna Maria Leśniewska współpraca ze strony Zachęty: Julia Leopold projekt ekspozycji: Robert Rumas partner wystawy: Szkoła Filmowa w Łodzi artystki i artyści: Magdalena Abakanowicz, Paweł Althamer, Hakan Bakir, Antoni Baran, Krzysztof M. Bednarski, Maciej Bernaś, Cezary Bodzianowski, Emilia Bohdziewicz, Piotr Bosacki, Julian Boss-Gosławski, Michał Budny, Tatiana Czekalska i Leszek Golec, Oskar Dawicki, Xawery Dunikowski, Aneta Grzeszykowska, Izabella Gustowska, Władysław Hasior, Stanisław Hołda, Edward Ihnatowicz, Sławomir Iwański, Zuzanna Janin, Jerzy Jarnuszkiewicz, Krystian Jarnuszkiewicz, Piotr Jędrzejewski, Julian Jończyk, Koji Kamoji, Tadeusz Kantor, Leszek Knaflewski, Marianna Komorniczak, Anna Konik, Paweł Kowalewski, Katarzyna Kozyra, Edward Krasiński, Anna Królikiewicz, Marlena Kudlicka, Kamil Kuskowski, Robert Kuśmirowski, Stefan Kwapisz, Norman Leto, Zbigniew Libera, Józef Lurka, Edward Łazikowski, Jadwiga Maziarska, Antoni Mikołajczyk, Henryk Morel, Szczepan Mucha, Teresa Murak, Ludwika Ogorzelec, Wojciech Oleksy, Stanisław Ostoja-Kotkowski, Włodzimierz Pawlak, Andrzej Pawłowski, Marek Piasecki, Maria Pinińska-Bereś, Piotr Potworowski, Joanna Przybyła, Monika Puchała, Joanna Rajkowska, Józef Robakowski, Andrzej Różycki, Krystiana Robb-Narbutt, Jadwiga Sawicka, Stanisław Seweryński, Janek Simon, Monika Sosnowska, Alina Szapocznikow, Maciej Szańkowski, Andrzej Szewczyk, Marian Szulc, Wawrzyniec Szwej, Iza Tarasewicz, Teresa Tyszkiewicz, Gustav Vigeland, Henryk Wiciński, Krzysztof Wodiczko, Xawery Wolski, Stanisław Zagajewski, Anna Zagrodzka, Krzysztof Zarębski, Sofi Żezmer, Artur Żmijewski twórcy filmów: Paweł Edelman, Mikołaj Haremski, Ola Jankowska, Łukasz Karwowski, Stefan Matyjaszkiewicz, Mitko Panov, Cyprian Piwowarski, Zbigniew Rybczyński, Yann Seweryn, Jacqueline Sobiszewski, Jarosław Szoda, Andrzej Wajda, Ryszard Waśko, Janusz Zagrodzki, Ita Zbroniec-Zajt
Więcej o wystawie TUTAJ
[gallery ids="4203,3542,3546,3543,3544,3545"]

Projekt pomnika wszystkich tych, którzy byli, są i będą przeciw